Hawana – co zobaczyć? 20 najlepszych atrakcji

Hawana co zobaczyć
Bez limitu cenowegoDo 100 złDo 20 złDo 50 złKubaZa darmo

Byłeś/aś w tym miejscu? Oceń je!

Możesz też napisać komentarz na końcu postu!

Średnia ocena 0 / 5. Ilość oddanych głosów: 0

Oceń tą atrakcje jako pierwszy/a! 🙂

Marzyliśmy o odwiedzeniu stolicy Kuby, odkąd po raz pierwszy zobaczyliśmy “Dirty Dancing: Havana Nights”. Jeśli chodzi o Wiolczi, był to mniej-więcej rok 2004. W przypadku Patryka… 2023. O ile seans “Wirującego seksu” możecie sobie odpuścić bez większych wyrzutów sumienia, o tyle wizyty w najważniejszym kubańskim mieście nie powinniście odkładać na później. Chodźcie z nami! Podpowiemy Wam, co musicie zobaczyć lub zrobić w Hawanie!

Zastanawiacie się, co zobaczyć na Kubie? Poznajcie najlepsze atrakcje największej wyspy Karaibów!

Zafundujcie sobie przejażdżkę amerykańskimi klasykami

1. Kuba to żywe muzeum motoryzacji. Przed wyjazdem myśleliśmy, że stare samochody to tylko atrakcja turystyczna. Otóż nie. Kubańczycy naprawdę poruszają się po mieście pojazdami sprzed ponad pół wieku. My mieliśmy okazję przejechać się Chevroletem Impala, który okazał się prawdziwym ulicznym demonem prędkości. (#koloryzowane) Wycieczka po kilku różnych dzielnicach miasta pozwoliła nam zobaczyć ogromne hawańskie kontrasty.

Chevrolet Impala

Spróbujcie odnaleźć perełkę polskiej motoryzacji – Fiata 126p

2. Będąc na Kubie, usłyszeliśmy krótką anegdotę o starym, dobrym “polskim Maluchu”. Podobno właścicielowi przynosi on radość dwa razy: kiedy go kupuje i kiedy go sprzedaje. Mimo wielu wad, sprzęt cieszy się tutaj nadal dużą popularnością. W 2016 roku uzyskał nawet tytuł Samochodu Roku. I to nie od byle kogo, bo od szefa najstarszego klubu automobilowego na wyspie – Amigos del Motor.

Kuba Fiat 126p

Zostawcie autograf na ścianie w La Bodeguita del Medio

3. Legenda głosi, że to właśnie w tej otwartej w 1942 roku restauracji powstało słynne Mojito. Jest to jednak historia przez wiele osób kwestionowana i niepewna. Pewne jest natomiast to, że gościło w niej wielu sławnych pisarzy i artystów, między innymi Pablo Neruda, Gabriel García Márquez, Nat King Cole, Joan Manuel Serrat, a nawet Ernest Hemingway. To podobno on zapoczątkował zwyczaj podpisywania się na charakterystycznych niebieskich ścianach restauracji (na ten sam kolor pomalowane są lokale La Bodeguita del Medio w innych miastach). Tradycję podtrzymują turyści z całego świata. My oczywiście też zostawiliśmy swój autograf.

La Bodeguita Del Medio

Zajrzyjcie do fabryki rumu Legendario

4. Rum, zwany także witaminą R, po prostu płynie w żyłach Kubańczyków. W dzielnicy Bocoy odwiedziliśmy zabytkową fabrykę tego szlachetnego narodowego trunku. Poza ciekawą historią samego miejsca, czekała na nas także degustacja rumów Legendario oraz Havana Club. Ten pierwszy okazał się delikatny, słodki i naprawdę pyszny. Legendarny smak. 🙂 Poza alkoholem, w starej fabryce możecie także kupić różne rodzaje cygar. Możecie być pewni, że w tym miejscu nie traficie na tanie podróbki.

fabryka rumu Hawana

Wypijcie kawę z ogniem

5. Osobom niepijącym i niepalącym polecamy naszą ulubioną atrakcję z fabryki rumu, a mianowicie “kawę z ogniem” (sami wymyśliliśmy tę nazwę, oryginalnej – niestety – nie pamiętamy). Przyrządzanie jej przez baristę będącego rodowitym Kubańczykiem to prawdziwy, absolutnie magiczny rytuał, który po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy. Kawa w połączeniu z rumem, likierem orzechowym i przyprawami smakuje obłędnie!

fabryka rumu

Rzućcie okiem na Central Park z tarasu hotelu Iberostar

6. Hawana z góry prezentuje się naprawdę zacnie. Wystarczy znaleźć dobry punkt widokowy. Nam wskazała taki Pani Przewodniczka. Nie wiemy, czy pomysł był do końca legalny, bo musieliśmy dostać się na dach hotelu, w którym wcale nie byliśmy gośćmi. Wiolczi trochę się zdenerwowała, kiedy okazało się, że na wejściu do pięciogwiazdkowego Iberostaru stoją ochroniarze. Na szczęście nie zostaliśmy wylegitymowani, a widok z ogromnego podniebnego tarasu wynagrodził wszystkie stresy. Oczywiście nie namawiamy… tylko pokazujemy możliwości.

Iberostar Hawana

Pozwólcie przebrać się w tradycyjny kubański strój

7. Też zauważyliście, że w garderobie Polaków królują czernie, szarości i granaty? Tradycyjny strój kubański mieni się wszystkimi kolorami tęczy w ultrajaskrawych odcieniach. Widać to na ulicach Hawany. Kiedy więc Panie Kubanki zaoferują Wam możliwość wskoczenia w lokalne ciuszki, dajcie ponieść się szaleństwu. Świetne fotki gwarantowane. Uwaga! Usługa nie jest darmowa i wymaga – przynajmniej – pozostawienia napiwku.

strój kubański

Skosztujcie Daiquiri w La Floridita

8. Dowiedzieliście się już, gdzie jadał Ernest Hemingway, teraz pora pokazać Wam miejsce, w którym popijał swój ulubiony alkohol. Była to słynna La Floridita, nazywana “kolebką daiquiri” – drineczka wywodzącego się z Kuby, a serwowanego obecnie na całym świecie. Chyba nie musimy dodawać, że jego bazą jest rum? Wpadnijcie tutaj i koniecznie skosztujcie tego koktajlu w kilku dostępnych odsłonach.

La Floridita

Usiądźcie na ławce z Chopinem

9. Fiaty 126p to zdecydowanie niejedyne polskie akcenty w Hawanie. W 2010 roku, czyli całkiem niedawno, przy Placu św. Franciszka z Asyżu wzniesiono pomnik Fryderyka Chopina. Choć myślę, że “wzniesiono” to może zbyt majestatyczne słowo. Nasz kompozytor siedzi sobie bowiem niepozornie na ławeczce i – ewidentnie widać po minie – czeka na towarzystwo.

pomnik Chopina Hawana

Złapcie Kawalera z Paryża za brodę i palec

10. Spodobała Wam się Hawana i chcielibyście do niej na 100% wrócić? Mamy super rozwiązanie, niestety tylko dla naprawdę przesądnych. Odnajdźcie pomnik Kawalera z Paryża (aka El Caballero de Paris) i złapcie go jednocześnie(!) za palec i brodę. (Wiolczi dla bezpieczeństwa złączyła jeszcze czubki butów, choć nie jest to konieczne.) Zapytacie, czy owy Kawaler był kimś wyjątkowo ważnym? Owszem. Umysłowo chorym włóczęgą, który w latach 50. błąkał się po stolicy Kuby i zagadywał bez końca jej mieszkańców. José María López Lledín, bo tak się nazywał, zjednał sobie u nich ogromną sympatię i został kultową postacią Hawany. Na tyle kultową, że doczekał się własnego pomnika. Urocze, prawda?

Caballero Hawana

Podziwiajcie wszechobecne murale

11. Hawana to raj dla miłośników murali. Jest ich tutaj pełno i w niczym nie przypominają niedopracowanego graffiti czy nieprzemyślanych rysunków. Poniżej świetny przykład. Perfekcyjny mural przedstawiający baronów cukrowych. Patrykowi perfekcyjnie udało się uchwycić moment, w którym na tle balu najbogatszej kiedyś warstwy społecznej przechadza się niezbyt zamożna Kubanka. To zdjęcie idealnie obrazuje kubańskie kontrasty. (#brawadlaPatryka)

mural Hawana

Wejdźcie do Katedry Niepokalanego Poczęcia NMP

12. Rzymskokatolicką świątynię znajdziecie przy Placu Katedralnym w najstarszej dzielnicy Hawany – La Habana Vieja. Żeby zobaczyć jak wygląda z zewnątrz, zjedźcie niżej do sekcji “ciekawostki i wskazówki”. Budynek katedry został wykonany z… koralu pochodzącego z dna Zatoki Meksykańskiej. Nam jednak szczególnie spodobało się wnętrze, które jest dosyć skromne, surowe. Okazuje się, że taka katolicka świątynia wcale nie musi ociekać złotem, żeby spełniać swoje zadania.

Hawana kościół

Rozejrzyjcie się po słynnym Placu Rewolucji

13. Plac Rewolucji to ogromny, mocno zabetonowany teren, na którym 26 lipca Kubańczycy z rozmachem świętują rozpoczęcie słynnego kubańskiego przewrotu. Po czym rozpoznacie to miejsce? Po najbardziej charakterystycznej budowli, czyli ponad stumetrowej wieży (patrz: zdjęcie poniżej). Na jej tle stoi pomnik kubańskiego bohatera narodowego, czyli Jose Martiego. Naprzeciwko znajdziecie też budynki z wizerunkami Che Guevary i Camilo Cienfuegosa.

Plac Rewolucji Hawana

Zapozujcie do zdjęcia z Jose Martim

14. Jose Marti to chyba najczęściej “pomnikowana” postać na wyspie. Nic dziwnego. Nie dość, że był bohaterem narodowym, przywódcą ruchu niepodległościowego, pisarzem i poetą, to jeszcze słowa jego poematu wykorzystano jako tekst kubańskiego hitu patriotycznego “Guantanamera”. Niewątpliwie zasłużył na uznanie, co Patrix postanowił okazać, wznosząc ku jego statule obydwie dłonie w geście podziwu(?).

Hawana Central Park

Schowajcie się przed słońcem w zielonych zaułkach Hawany

15. Hawana sprawie wrażenie mocno betonowej, ale jeśli dobrze poszukacie, znajdziecie sporo miejsc, w których możecie odpocząć w cieniu drzew. Urocze skwery czy “parczki” mają swój niepowtarzalny urok. Kiedy w dodatku traficie na jakieś dzieło artystyczne (jak na ścianie poniżej) i dobre światło, perfekcyjne zdjęcie gotowe.

Hawana miasto

Skorzystajcie z bogatej oferty targu obwoźnego

16. Proszę Państwa, tak właśnie wygląda hawański warzywniak. Nowoczesny i mobilny. A tak zupełnie serio – po wizycie na Kubie nadal jesteśmy pod wrażeniem jak ogromną kreatywność jest w stanie obudzić w człowieku brak zasobów. I chodzi nam tak o pieniądze, jak i o dostępność materiałów. Tak czy inaczej, świeże owoce oraz warzywa leżą tutaj dosłownie na ulicy. Cena, w zależności od nastroju sprzedawcy bądź pochodzenia klienta, może być bardzo zróżnicowana.

stolica Kuby

Dajcie sobie buziaka pod pomnikiem Kiss

17. Ten niepozorny pomnik bardzo spodobał się Wiolczi. Znajduje się przy wejściu na Bulwar Świętego Rafała, od strony Central Parku. Jego autorem jest chiński artysta Xu Hongfei. Na pierwszy rzut oka poza, którą przybierają postaci, wygląda jak niewłaściwie wykończony piruet Jennifer Grey w finałowej scenie “Dirty Dancing” (tym razem mowa o pierwszej, kultowej części). Kiedy podejdziemy z boku, naszym oczom ukażą się odsłonięte, krągłe pośladki jednego z bohaterów pomnika (tego na górze). Nie zmienia to faktu, że rzeźba jest naprawdę przyjemna dla oka. Trochę wkomponowuje się w architekturę miasta, a trochę jednak wyróżnia.

Hawana Kiss

Sprawdźcie „za czym kolejka ta stoi”

18. Kojarzycie słynne opowieści dziadków lub rodziców o tym, jak to “za komuny” stało się po kilka godzin w długiej kolejce po dowolny produkt? Tak naprawdę nieważne było, “za czym” stała kolejka, ważne było, żeby to kupić. Kuba jest krajem socjalistycznym i tutaj naprawdę możecie poczuć PRL na własnej skórze (zupełnie tak, jak w niektórych mieszkaniach na wynajem w Warszawie). W sklepach brakuje podstawowych produktów spożywczych czy higienicznych, w wielu miejscach półki są naprawdę puste. Z kolei w odpowiednikach naszych rodzimych Pewexów towary są dla przeciętnego Kubańczyka ultradrogie.

komunizm Kuba

Zróbcie sobie fotkę z Chrystusem z Hawany

19. Znacie to powiedzenie: “nie przyszła góra do Mahometa, przyszedł Mahomet do góry”? Nas mniej-więcej to spotkało. Chcieliśmy pojechać w tym roku na karnawał do Rio de Janeiro i zobaczyć z bliska najsłynniejszy na świecie pomnik Jezusa. Cóż, wycieczka do Brazylii się nie udała, ale za to naszym oczom “objawił się” Chrystus z Hawany. Ma wprawdzie jedynie 20 metrów wysokości, ale też jest imponujący. My nie dorastamy mu nawet do pięt.

Chrystus z Hawany

Zabłądźcie w wąskich uliczkach miasta

20. Tak, wiemy, podobny punkt pojawia się w większości przewodników po mieście. Z tym że w Hawanie naprawdę warto się zgubić, tak aby obejrzeć i przepiękną starówkę, i bogate dzielnice, i osiedla, na których bieda piszczy wraz z biegającymi po nich szczurami. Powtórzymy się, ale Hawana to miasto pełne kontrastów, taka Kuba w miniaturce. Tutaj w luksusowych hotelach turyści otwierają hotelowe pokoje złotymi klamkami. A lokalsi? Często nie mają nawet w domach szczelnych drzwi.

Hawana Kuba

Hawana – ceny

W Hawanie, jak w każdym kraju, działa odwieczne prawo stolicy: ceny są wyższe niż w pozostałych częściach kraju. Nie są one jednak dla przeciętnego polskiego turysty zabójcze.

Hawana Kapitol

Hawana – dojazd

  • Dla nas Hawana była po prostu wycieczką fakultatywną – spędzaliśmy czas na Kubie w wersji all inclusive z biurem podróży Rainbow. Nie musieliśmy się więc martwić o transport: dojechaliśmy komfortowym autobusem z Varadero do stolicy w +/- 2h.
  • Samolot. W Hawanie jest lotnisko, dolecicie tutaj z Polski bez problemu.
  • Samochód. Podobno na Kubie wypożyczenie samochodu nie jest najlepszym pomysłem. Po pierwsze, to stosunkowo droga zabawa. Po drugie, jest szansa na wystąpienie nieoczekiwanych problemów z tankowaniem na trasie – może się okazać, że na wyspie akurat brakuje benzyny i przez wiele kilometrów nie uda się napełnić baku. Po trzecie, wymaga sporo formalności, bo państwowe wypożyczalnie niechętnie i nieufnie wynajmują turystom auta. Te informacje znamy wyłącznie z opowieści rezydentów, sami nie potrzebowaliśmy samochodu i nie podejmowaliśmy próby wypożyczenia.
  • Autokar. Na Kubie działa przewoźnik Viazul, który kursuje pomiędzy największymi miastami w kraju. Autobusy jeżdżą jednak dosyć rzadko, zwłaszcza poza wysokim sezonem turystycznym. Warto więc zabukować miejsca z naprawdę sporym wyprzedzeniem.

Hawana samochody

Hawana – ciekawostki i wskazówki

  • Dla chętnych mamy zadanie z gwiazdką – spróbujcie kupić w Hawanie wodę mineralną. Tylko nie taką ze straganu albo budki ze street foodem, która stoi na słońcu w plastikowej butelce (na oko) jakiś tydzień. Zwykłą mineralkę z porządnej sklepowej półki. My próbowaliśmy i można powiedzieć, że się udało, ale przebieg całej operacji był skomplikowany. Pozbawieni nadziei zaszliśmy do hawańskiego Pewexu. Przemiły sprzedawca poinformował nas, że wody nie ma od kilku dni, ale pomoże nam ją znaleźć. Bez wahania opuścił miejsce pracy i zrobił nam małe tournee po punktach handlowych swoich znajomych. Dopiero w czwartym była mała woda mineralna, ale okazało się, że zakupu można dokonać tylko w lokalnej walucie. Niestety, nie mieliśmy kubańskich pesos, ale nasz “przyjaciel z Pewexu” odpalił kieszonkowy kantor i na miejscu dokonał wymiany pieniędzy po mało korzystnym dla nas kursie. Nie szkodzi, należało mu się za fatygę. Zapłaciliśmy, dostaliśmy towar i nawet resztę – tę akurat w dolarach, choć sami nie mogliśmy nimi zapłacić. 😉
  • Na Kubie jest mnóstwo kombinatorstwa i “cinkciarstwa”. Ale wcale nie dziwimy się mieszkańcom, którzy muszą jakoś przetrwać w socjalistycznych warunkach. Mimo to jest tutaj miło i przyjemnie, a nastawienie do turystów jest więcej niż mega pozytywne.
  • Lekarz na Kubie zarabia niespełna 70 euro miesięcznie. Pomyślcie, ile może wynosić wypłata pokojówki lub kelnera. Zapewne niewiele. Nie oszczędzajcie więc na napiwkach w barach, restauracjach czy hotelach. Dla nas 1 dolar czy 1 euro to naprawdę symboliczna kwota – w przeciwieństwie do Kubańczyków.
  • Jeśli już mowa o walutach… Nie zdziwcie się, jeśli zapłacicie w euro, a resztę dostaniecie w dolarach. Albo na odwrót. Na Kubie te dwie waluty są traktowane 1:1.

Hawana katedra

Hawana – opinie

  • Patrix – 10/10. Wspaniałe miejsce o niepowtarzalnym klimacie. Hawana szokuje na każdym kroku! Mimo tego, że jest to stolica, to miasto jest bardzo zniszczone. Rozwalone mieszkania sąsiadują z wypasionymi hotelami. Miasto kontrastu. Jednak to tutaj ludzie wydają się szczęśliwsi niż Europejczycy spędzający cały dzień w biurach. Wszyscy są uśmiechnięci. Gubienie się w hawańskich uliczkach dało mi mnóstwo frajdy.
  • Wiolczix – 9/10. Hawana to zupełnie inny świat. Ale za to jaki piękny! Tutaj słońce świeci o wiele mocniej i jaśniej niż w Polsce. W zależności od nastawienia, można zobaczyć dwa różne oblicza miasta. Pełno tu odrapanych budynków, biednych ludzi i bezdomnych zwierząt. Ale jeszcze więcej muzyki, śpiewu, tańca, uśmiechu i szczęścia. Ja widzę więcej rzeczy z tej drugiej kategorii. 🙂 Gdybym miała wybrać najlepsze wspomnienie z Hawany, to zdecydowanie przejażdżka amerykańskimi klasykami, o której naprawdę marzyłam od dziecka. Wspaniała sprawa.

Hawana

Hawana – mapa

Hawana leży nad Zatoką Meksykańską, w północno-zachodniej części Kuby. Jest największym i najczęściej odwiedzanym miastem na wyspie. Stanowi też centrum kulturalno-biznesowe kraju (choć na pierwszy rzut oka może nie sprawiać takiego wrażenia).

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Komentarze są dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.
Logowanie lub darmowa rejestracja.

Zobacz też…